PRZYJAŹŃ W ZWIĄZKU - PODSTAWĄ CZY DODATKIEM ?

poniedziałek, 8 sierpnia 2016
data:post.title

Może i wyświechtane to pytanie, ale jakże istotne ! Czy znalazłam odpowiedź na to pytanie ? Tak ! I to już dawno. Może staż naszego związku nie poraża bo to ponad 7 lat. Według różnych ekspertów 7 i 14 rok związku jest przełomowy, bo wtedy już się do siebie przyzwyczajamy i wpadamy albo w rutynę i stajemy się znużeni związkiem, albo się rozstajemy bo nie wytrzymujemy, albo dajemy radę przetrwać i wchodzimy na wyższy level. Jak było u nas ? Czy kryzys był ? Czy uratowała go przyjaźń ?

Odpowiedź jest krótka - trzyma nas przy sobie miłość i już. Gdybym napisała, że przyjaźń uchroniła nas od rozstania to skłamałabym. Chociaż to przyjaźń jest bardzo ważnym fundamentem naszego związku. Ale od początku. Faza zakochania i zauroczenia była fantastycznym przeżyciem, którego doświadczyliśmy na samym początku, ale i powróciła ona w naszym przypadku jeszcze dwa razy. Tak tak powróciła ! Sama nie wiem jak to wyjaśnić, ale motyle w brzuchu i zauroczenie powraca i mam nadzieję, że jeszcze będzie powracało do końca naszego życia. Zakochanie powróciło pierwszy raz po ślubie, a drugi raz po mniej więcej 6 miesiącach po pojawieniu się na świecie Klarci. Myślę, że spowodowane było tym, że nowa sytuacja życiowa dostarczała nam tak wielu bodźców i emocji, które razem przeżywane spowodowały eksplozję uczuć. No a co z przyjaźnią ? Czy możliwy jest długoletni prawdziwy związek bez przyjaźni ? 
Oczywiście, że nie ! Bo przecież podstawą każdego związku jest miłość, ale samą miłością człowiek nic nie zdziała, bo związek to coś więcej niż uczucie, którego nikt nie potrafi opisać a ono jest. I to w różnych odcieniach ! Ale przyjaźń ? No bez przyjaźni to daleko nie ujedziemy. Bo, żeby z sobą być nie można się tylko kochać, ale i lubić ! Bo jak żyć z kimś 24 godziny na dobę, wiedząc, że życie to nie tylko patrzenie sobie w oczy i spożywanie posiłków aby mieć siłę wrócić do łóżka? I wtedy właśnie trzeba kogoś lubić, żeby ze sobą przetrwać. No tak ale nadal nie przeszłam do sedna co to jest ta przyjaźń w związku ? Po kolei. 
Przyjaźń w związku jest czymś wspaniałym, potrafimy rozmawiać ze sobą wiele, wiele godzin a już najlepiej nam idzie jak jedziemy samochodem w dalszą podróż. Ale wieczory kiedy mamy czas tylko dla siebie są najpiękniejszymi, nie dalej jak tydzień temu tak bardzo wkręciliśmy się w temat współczesnych zmian zachodzących wśród ludzi, na temat kultu egoizmu w dzisiejszym świecie i pobocznych tematów, że ok 22 zaczęliśmy rozmawiać i ani się zorientowaliśmy wybiła 2.30 i trzeba było nakarmić Franie, bo to jej godzina na jedzenie i postanowiliśmy pójść do łóżka, bo kolejny dzień już nas prawie witał a tu trzeba jakoś funkcjonować. I to dla mnie właśnie jest przyjaźń. Możemy rozmawiać i zwierzać się sobie bez końca. Mam bezgraniczne zaufanie do mojego męża i mówię mu o wszystkim, nie mam przed nim żadnych absolutnie żadnych tajemnic. Nikt nie zna mnie tak jak on, tylko przy nim jestem w 100 % sobą bez żadnego udawania, czuję się najlepiej przy nim. Kiedy jesteśmy tylko we dwoje. Mam wrażenie, że nawet wspólnie oddychamy, może to dla kogoś zbyt bliska relacja, że każdy potrzebuje oddechu od siebie - my tego nie potrzebujemy. Czekamy na te dni kiedy możemy być ze sobą bez przerwy. Przerażają mnie związki, kiedy ktoś mówi, że jak nadchodzą dni wolnego to boi się kłótni i że nie potrafi spędzić ze swoją połówką nawet 2-3 dni bez przerwy. Dla nas gdyby nie praca i to,że trzeba z czegoś żyć moglibyśmy spędzać ze sobą całe dnie i nie mielibyśmy siebie dosyć. Mam nadzieję, że kiedyś nastąpi ten piękny dzień w którym nasza praca pozwoli być ze sobą cały czas. 

Czy więc bez przyjaźni można razem przeżyć 10,20,30 lat ? Oczywiście, że nie ! Bo na szczęśliwy związek składa się miłość, przyjaźń, i wspólne noce :) . Oczywiście jest jeszcze wiele innych składni, ale dla mnie to są 3 filary bez których mój związek nie przetrwałby wielu przeszkód i trudności, jakie mieliśmy w przeciągu ostatnich lat. Nigdy nie żałowałam związania się z Kubą pomimo młodego wieku kiedy zaczynaliśmy być razem. Może trudno w to uwierzyć, ale mniej więcej po dwóch godzinach znajomości wiedziałam, że to mężczyzna na całe życie, ale przez kolejnych 12 tygodni bałam się o tym powiedzieć, żeby nie wyjść na dziwną małolatę, ale po 3 miesiącach znajomości wiedzieliśmy oboje, że to miłość na całe życie, dobra o tym kiedy indziej :)

Pomimo tego, że nie mamy wspólnych pasji i to nas kompletnie od siebie różni, potrafimy uszanować swoją odmienność i żadne z nas nie ogranicza siebie. Sami wiemy kiedy trzeba wznieść się ponad siebie i swoje zachcianki związane czy to z futbolem czy z muzyką  i muszą poczekać, bo są sprawy ważniejsze o które trzeba zadbać w pierwszej kolejności, żeby móc w pełni i dobrze zająć się naszymi pasjami. Ale właśnie dzięki przyjaźni potrafimy siebie nawzajem wspierać i lepiej poznawać to co dla naszej połówki jest tak ważne. 

Jeśli jesteś więc w związku, w którym pełno mrocznych tajemnic (nawet tych sprzed waszego związku lub pomijania niektórych faktów ) i braku zaufania  i szczerości zastanów się czy całe życie będziesz chciała coś ukrywać ? Czuć się skrępowana przy miłości życia ? Czy może chcesz żyć z kimś do kogo jesteś przyzwyczajona i tylko lęk przed samotnością trzyma Ciebie w dziwnym układzie ?

Życzę z całego serca każdemu z Was, którzy mnie czytacie takiej relacji jaką buduję na co dzień z Kubą. Jeśli pracujecie nad swoim związkiem, i pielęgnujecie go (polecam Związek niekończąca się praca) to będziecie szczęśliwsi, a życie będzie łatwiejsze, bo nie muszę chyba mówić że w trakcie przysięgi małżeńskiej kiedy mówimy "w zdrowiu i w chorobie" nie mówimy tylko o dosłowności tych słów, ale także o przyjaźni, która chowa się za tymi słowami, bo chyba nie muszę pisać, że "przyjaciół poznajemy w biedzie, ale tych największych kiedy odniesiemy sukces". Miłego dnia !







Zdjęcia Jagoda Kasznia

Prześlij komentarz