Czy wiesz co ogląda Twoje dziecko ?

czwartek, 17 listopada 2016
data:post.title



Czy możliwe jest wychowywanie dziecka bez dostępu do telewizji, bajek? Oczywiście, że tak, tylko to bardzo trudne zważywszy na to, że musielibyśmy pozbyć się telewizora, swojego obecnego miejsca zamieszkania i przeprowadzić się gdzieś głęboko do lasu. Przychodzę jednak do Was z moimi spostrzeżeniami i pomocą, jak się w tym wszystkim odnaleźć i jak uchronić dziecko przed nieodpowiednimi treściami. Czy i jak, pozwolić dziecku zagłębić się w świat bajek i podziwiać ukochaną postać?
W zasadzie mogłabym teraz zakończyć mój wpis jednym zdaniem. 

Drogi rodzicu usiądź i obejrzyj każdą bajkę od początku do końca z dzieckiem. 

Tyle. Tylko tyle i aż tyle. Niech mi się tutaj przyznają rodzice, którzy włączają bajkę żeby: 
A. Zrobić obiad
B. Wykąpać się
C. Porozmawiać z gośćmi
D. Odpocząć
E. ..... przejrzeć Fejsa ?

Czy ja tak nie robię? Oczywiście, że robię. Staram się jak mogę przestrzegać magicznych 40 minut w ciągu całego dnia, ale gdy dziewczyny są chore i nadchodzi czas inhalacji nie wyobrażam sobie robić tego inaczej jak w towarzystwie bajki. Szczególnie w przypadku Frani - kiedy jedyną opcją na spokojną inhalacje jest odcinek Świnki Peppy - Nowy dinozaur Georga. 
Odpowiadam Wam już na pytanie, które po przeczytaniu powyższego zdania się nasunęło. Tak - Nowy Dinozaur Georga jest przy każdej inhalacji - i tej porannej i wieczornej. Przyznaję, że cały odcinek jestem w stanie w nocy przytoczyć. Ale co zrobić?
Moje dziewczyny oglądają bajki i oglądać będą. Tylko, że ja mam nad tym kontrolę. Co, jak i kiedy oglądają. Po za tym, w naszym domu nie ma telewizora w tle. Jest po prostu cisza. Nie przebodźcowuję siebie i dzieci. Szczególnie, że gdy telewizor po porostu "sobie leci" są tam często treści nieodpowiednie dla dzieci (np. reklamy straszne dla młodego układu nerwowego).  Dlatego radzę Wam po prostu wyłączać telewizor, kiedy go nie oglądacie. Po prostu. I kiedy już znajdziecie tą magiczną godzinkę na obejrzenie bajek z dzieckiem, możecie doznać szoku. Dlaczego? 

W wielu bajkach dialogi czy sama fabuła przyprawiają o zawrót głowy nie tylko swoim okrucieństwem, co wulgarnością. O ile bajki na kanale Mini Mini + są w 80 % bezpieczne i reklamy dostosowane do dzieci, tak DisneyJunior czy DisneyChannel są jedną wielką platformą reklamową - od płynów do higieny intymnej, przez telefonie komórkowe, skończywszy na płynie do mycia naczyń. Bajki na kanałach Disneyowskich są do dużej weryfikacji, jak dla mnie, ponieważ nie każda fabuła wydaje mi się odpowiednia dla dzieci. Przechodząc do sedna. Moim dzieciom pozwalam oglądać - Świnkę Peppę, Jej Wysokość Zosię, Klinikę dla Pluszaków, Klub Przyjaciół Myszki Miki, Kot Prot, Oktonauci, Molang, Miffy, Bing,  Ben i Holly, Masza i Niedźwiedź, Tomek i przyjaciele, Złotowłosa i Miś,  Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham, Lwia Straż, Myszka w Paski, Dzielny lew Eryk. Tyle i aż tyle. Oczywiście nigdy wszystkie naraz. W zależności od dnia i pory. W moim zestawieniu nie ma My Little Pony, Truskawkowe Ciastko, Troskliwe Misie. Te bajki/postacie uważam za nieodpowiednie i wręcz szkodliwe dla psychiki moich dzieci, ale o tym napiszę Wam szerzej za tydzień. 
Pozwoliłam zafascynować się, swoim dzieciom (głównie Klarze), szczególnie dwoma postaciami Świnką Peppą i Księżniczką Zosią. Dlaczego - po pierwsze same sobie je "wybrały", po drugie te bajki nie są szkodliwe, a wręcz pouczające! Peppa oswaja dzieci  z rzeczywistością. Do tego obrazy są w niej spokojne, niepobudzające. Z resztą miliony małych fanów na całym świecie nie mogą się mylić :)  Tym, do czego mogę się doczepić, to ukazywanie w krzywym zwierciadle ojca - jako niezaradnego grubasa i czasem mamy - słodkiej idiotki. Ale jest to na tyle subtelne, że dzieci (chyba) tego nie wychwycą. 
Księżniczka Zosia jest dość nowa, "ma" nieco ponad 3 lata w produkcji Disneya, ale również podbija serca dziewczynek ( i nie tylko :) ). Jej Wysokość Zosia ma jedną wspaniałą zaletę - uczy dzieci bycia dobrym. Tak po prostu, Zosia jest bardzo dobrą postacią, altruistką, miłośniczką zwierząt. Nie byłabym sobą gdybym nie zauważyła w niej wad - zbyt dużo magii. Ale cóż, nie ma bajek idealnych.

Dlatego mam do Was apel, żebyście kontrolowali oglądane bajki przez dzieci - to, że coś jest popularne, nie oznacza, że jest dobre. Postacie, często oglądane przez dzieci, stają się dla nich wzorami do naśladowania. Warto, zatem wiedzieć, na kim wzorują się najmłodsi i weryfikować ich wybory. I najważniejsze - nie pozwólmy, żeby telewizja, bajki na YouTube zajmowały wiele godzin w życiu naszych dzieci. To co mogą dostać od nas - rodziców jest bezcenne, a bajki powinny być króciutkim wytchnieniem dla nas rodziców, kiedy nie możemy poświęcić im czasu w 100 %. 












Zdjęcia Jagoda Kasznia

1 komentarz

  1. Mega bawi mnie, że Tata Świnka to niezaradny grubas a Mama Świnka słodka idiotka :D :D a tak poważnie to w stu procentach się zgadzam, od nas zależy jakie treści będzie oglądało nasze dziecko i naszym zadaniem jest czuwać nad tym, bo niestety wiele bajek to porażka - u nas też chociażby kucyki pony są na straconej pozycji...

    OdpowiedzUsuń